Koreańskie Sekrety

„Sekrety Urody Koreanek” Charlotte Cho

Do napisania tego postu zainspirowała mnie książka, która trafiła w moje ręce, a mianowicie Elementarz pielęgnacji „Sekrety urody Koreanek” Charlotte Cho. Książka ta stała się moim ulubieńcem, oczywiście ku mojemu zaskoczeniu, no bo jak można napisać, a co więcej przeczytać caaaaaałą książkę tylko na temat pielęgnacji cery?! Okazuje się, że można a nawet trzeba przeczytać, bo treści w niej zawarte całkowicie zmieniają punkt widzenia na podejście do codziennej pielęgnacji.

Obowiązek staje się przyjemnością, takie właśnie są Sekrety urody Koreanek.

sekrety_urody

CO WPROWADZIŁAM DO MOICH CODZIENNYCH RYTUAŁÓW?

DWUETAPOWE OCZYSZCZANIE.

Zakupiłam olejek do mycia, i stosuję codziennie wg. zaleceń, czerpiąc przyjemność podczas jego aplikacji. Dopiero po tym krótkim, odprężającym i zarazem oczyszczającym masażu, myję twarz tak jak to miało miejsce do tej pory. Ot co? Cała filozofia:)

TONIZACJA

Następnie, stosuję Tonik, aby przywrócić prawidłowe Ph mojej skórze. Odpowiednie Ph jest bardzo istotne. Optymalne Ph to 5,5. Zbyt wysokie lub za niskie Ph, sprawia, że skóra traci swoją barierę ochronną i jest wtedy narażona na czynniki zewnętrzne. Ponad to, stonizowana skóra lepiej przyswaja nakładany w dalszej kolejności krem czy serum. Wcześniej często pomijałam ten krok, sądząc, że nie ma on większego znaczenia.

MASECZKI W PŁACHTACH

W Europie już coraz bardziej rozpowszechnione, natomiast w Korei znane i lubiane od dawna, obecnie Hit. Maseczki w płachcie tak doskonale spełniają swoje zadanie gdyż, są`wygodne w użyciu i mają skoncentrowaną ilość produktu, której, jak to autorka określiła, nie mieści w sobie krem, którego używamy na co dzień. Nie można też nie zgodzić się z tym, że koreańskie maseczki w płachcie mają piękne kolorowe opakowania, albo nawet różne zwierzęce kształty (maski), co sprawia, że My Dorosłe Kobiety, możemy chociaż przez te 20 minut relaksu, zadowolić swoje wewnętrzne dziecko i jego pragnienia.

KOREAŃSKIE KOSMETYKI

Zainspirowana tą książką, kulturą, z którą nigdy wcześniej nie miałam do czynienia, zaczęłam szukać w internecie więcej informacji, na YouTube znalazłam dziewczyny działające w branży Beauty, nagrywające z Korei. Tym sposobem dowiedziałam się o koreańskich kosmetykach i postanowiłam spróbować. Kosmetyki zakupiłam w sklepie u Hani. Polecam gorąco, szybka przesyłka, fantastyczny kontakt, kosmetyki zgodne z tym jak wyglądają na stronie, gdzie można złożyć zamówienie. Jeśli jesteś zainteresowana pozostawiam LINK do sklepu Hani.

SAMSUNG CSC

TONY MOLY Panda’s Dream Brightening Eye Base czyli sztyft rozjaśniający pod oczy, przeznaczony do pielęgnacji skóry wokół oczu i walki z cieniami. U mnie doskonale sprawdza się jako baza pod cienie na górną powiekę.

SAMSUNG CSC

TONY MOLY Tea Tree Mask Sheet – Soothing czyli łagodząca maska z zieloną herbatą.

Ekstrakty z liści zielonej herbaty są bogate w antyoksydanty, które chronią skórę przed szkodliwym działaniem czynników środowiska a także łagodzą zmęczoną i podrażnioną cerę. Formuła kosmetyku zawiera także ekstrakty z cytryny, rozmarynu, tymianku i jaśminu o działaniu łagodzącym.

SAMSUNG CSC

HOLIKA HOLIKA Aloe Juicy Mask Sheet, czyli aloesowa maseczka na bawełnianej płachcie. Ma działanie przeciwzmarszczkowe oraz nawilżające. Aloes łagodzi i koi podrażnioną skórę.

HOLIKA HOLIKA Tea Tree Juicy Mask Sheet to również maseczka na bawełnianej płachcie, bogata w witaminy A, C, D oraz minerały, z ekstraktem z drzewa herbacianego. Ma działanie oczyszczająco-ściągające. Reguluje wydzielanie sebum, działa przeciwbakteryjnie nie dopuszczając do rozwoju niedoskonałości i zaskórników.

Maseczki nie zwierają parabenów, olejów mineralnych, silikonów oraz są bez dodatku związków koloryzujących.

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC
SAMSUNG CSC
  • Przepiękne zdjęcia. 🙂 Świetnie, że książka zmotywowała Cię do bliższego poznania tematu. Panda mnie zauroczyła. 🙂

  • chcę ją sobie kupić 🙂

    • Polecam 🙂
      Mogę odsprzedać swoją 🙂 Ja już przeczytałam, chętnie puszczę dalej w świat.

  • Nie czytałam, ale mam słabość do bladych twarzy i bardzo cenię Azjatki za to jak dbają o swoją cerę;)

  • Ciekawe, czy to dobry prezent dodatkowy około rocznicy ślubu? Bo wiadomo – jakiekolwiek sugestie ze strony faceta na temat urody damy jego serca są hmmm… niebezpieczne 😉

  • Coś kurcze jest w koreańskiej fizolofii dbania o skórę.. Muszę się tym bardziej zainteresować 😉 Jak to mówi moja mama : ” dobra konserwacja to podstawa”. Jeśli trud włożony w dbanie o skórę w młodości, opłaci się na starość – I’LL TAKE IT!

  • Jestes ktoras osoba z kolei, ktora pisze o tej ksiazce. Bardzo sie polubilam z pielegnacja naturalna dlatego chyba w koncu siegne po te lekture 🙂

  • Pingback: Nivea Q10 - Blog. Slow life. Inspiracje. Warszawa.()