Mój rytuał morskiej pielęgnacji

Morze daje mi odprężenie i niesamowity spokój. Szum fal i ciepło złotego piasku pod stopami, to mój rytuał morskiej pielęgnacji. Jednak, nie na co dzień mam okazję przenieść się na piaszczystą plażę, by posłuchać rozbijających się o brzeg fal. Aby pozbyć się stresów dnia codziennego, związanego z pracą, szybkim tempem życia w dużym mieście, stosuję swój własny rytuał morskiej pielęgnacji. Tobie również polecam, bo kto z nas nie ma takich dni, kiedy wraca do domu bez energii, zmęczony i wypompowany z resztek sił? Stres działa niszcząco na cały organizm, spięte stają się wszystkie mięśnie, a umysł jest obciążony natłokiem myśli. W takiej sytuacji najlepiej zmyć z siebie ten cały ciężar, kąpiel działa relaksująco, niczym spacer brzegiem morza. Czemu odmawiać sobie tej przyjemności, skoro jest dla każdego na wyciągnięcie ręki? Nie mam tu na myśli szybkiego prysznica, tylko długą, odprężającą i bogatą w rytuały kąpiel.

Mój rytuał morskiej pielęgnacji

Bogate w morskie składniki kosmetyki do mycia z nowej linii Le Petit Marseillais mogą umilić czas kąpieli i przenieść Cię dokładnie w klimat nadmorskiego wypoczynku. Spśród kliku kosmetyków z tej linii, ja wybrałam zestaw:

• Pielęgnujący Krem do mycia Algi Morskie i Biała Glinka
• Nawilżające Mleczko Le Petit Marseillais do suchej skóry

Rozpoczynam swój rytuał morskiej pielęgnacji od zaprzyjaźnienia się z pielęgnującym kremem do mycia Le Petit Marseillais. Algi morskie i biała glinka to składniki które zawiera krem, o przepięknym, świeżym zapachu. Możecie sobie wyobrazić jak pięknie pachnie ten krem do mycia. Patrząc na błękitny kolor opakowania tego produktu, od razu na myśl nasuwa się błękit laguny, czy kolor wody morskiej. Tak jak bryza morska działa orzeźwiająco, tak ten krem do mycia daje Ci orzeźwienie, nawilżenie i odżywienie. Zapach pielęgnuje zmysły, a składniki zawarte w tych produktach pielęgnują ciało. Po długiej kojącej kąpieli, wykończenie rytuału stanowi nawilżające mleczko. Pachnie równie pięknie jak krem do mycia, ma lekką konsystencję i doskonale się wchłania, pozostawiając skórę doskonale zaopiekowaną. Mleczko nawilżające na bazie alg i minerałów morskich jest wymarzonym dopełnieniem relaksujących chwil, jego zapach na skórze utrzymuje się jeszcze długo po zakończeniu mojego rytuału morskiej pielęgnacji, przypominając mi swym zapachem miło spędzone chwile.

Jeśli, mimo wszytko, jesteś zwolenniczką kąpieli pod prysznicem, polecam sprawdź pozostałe produkty z morskiej serii Le Petit Marseillais, swój rytuał możesz stworzyć nie tylko podczas kąpieli w wannie:

• Pielęgnujący Żel do mycia Algi Morskie i Minerały Morskie
• Odżywczy balsam Le Petit Marseillais do bardzo suchej skóry

 

  • Mnie zapach urzekł, taki przyjemny świeży morski aromat.

    • Sylwia zapach rzeczywiście jest świetny. Delikatny, przyjemny, takie trochę luksusowy 🙂

  • Daria Sanetra

    Fajnie miec taki rytual pamperowania 😉 Pozdrawiam, Daria x

  • Bardzo lubię kosmetyki Le Petit Marseillais i pisałam o nich także u siebie na blogu: http://zalotka.pl/recenzje/dlonie-i-stopy/magia-malego-marsylczyka/
    Zwykle tego typu kosmetyki wybiera córka, więc najczęściej w mojej łazience gości limonka.

  • Marzena Markiewicz

    Gratuluje wygranej w konkursie LPM. Ja się załapałam również do 10