Urlop na wsi.

Urlop na wsi i co dalej?

Były pola i lasy dookoła. Zapach brzózek i sosen. Były spacery. Były piękne widoki, których jestem spragniona bezustannie. Były piękne polne kwiatki i zboża. Takie wakacje na wsi to cudowny relaks. Tam wszystko zwalnia, czas staje w miejscu i świat się zatrzymuje. Tam panuje inne tempo życia. Znikają problemy i prym wiedzie natura.

pole

Rano, po przebudzeniu można wyjść na dwór w pidżamie i na boso, czuć na stopach poranną rosę. Z kubkiem pysznej kawki, położyć się na leżaku i słuchać jak ćwierkają ptaszki, jak pieje gdzieś w oddali kogut, czuć zapach lasu i przyjemnie grzejące twarz słońce. Wakacje na wsi mają swój urok, dla kogoś kto na codzień mieszka w dużym mieście, gdzie ciągle trzeba biec i za wszystkim gonić.

Mogłabym wymieniać miliony powodów, dla których wieś tak bardzo do mnie przemówiła. Dała o sobie znać, zarówno smakiem i zapachem jak i pięknym krajobrazem. Poranna przejażdżka rowerem przez las kończy się wizytką w małym sklepiku i zakupem wiejskiego chleba, który ma skórkę oprószoną mąką. Na śniadanie kanapki z wiejskim masłem, które smakuje zupełnie nieporównywalnie do tego z warszawskich supermarketów. Na kanapkach pachnący szczypior prosto z ogródka. Jajecznica z jajek prosto od kury. Takie rzeczy mają prawdziwą wartość.

Urlop na wsi to czas relaksu i wyciszenia.

borówki

Czy w dzisiejszych czasach urlop na wsi to wstyd?

W dzisiejszych czasach bardzo popularne są wyjazy zagraniczne, im bardziej egzotyczne i niespotkane miejsce tym lepiej, ale czy urlop na wsi to powód do wstydu? Zależy kto czego oczekuje? Dla mnie urlop na wsi to coś wspaniałego pod wieloma względami. Cenię sobie tą sielskość jaka panuje na wsi, swobodę i spokój płynący z każedj strony. Robię to, na co mam ochotę i nigdzie się nie spieszę. Podziwiam piękne widoki, cieszę się bogactwem lasu. Na wsi też można podziwiać cudowne zachody słońca i obserwować sarny przemykające daleko w oddali przez pola ze zbożem. Te wszystkie uroki wsi, może i brzmią banalnie i wydawać, by się mogło, ze przegrywają z tym co oferują nam zagraniczne tropiki, ale mimo wszytsko uważam, że w tej prostocie kryje się całe piękno. Bo jesli umiesz czerpać radość z najmniejszych rzeczy, to znaczy, że masz w sobie masę pozytywnych myśli i radość z życia.

las

Było wszystko czego trzeba na wakacjach.

Były długie spacery po lesie i odgłosy łamiących się pod nogami patyczków. Były wyprawy nad rzekę. Były popołudniowe pogadychy przy kawie na powietrzu. To niby ta sama kawa, którą piję na codzień, ale tam smakowała zupełnie inaczej, lepiej. Po powrocie do pracy, pijąc kawkę, będę się na chilę zatrzymywać w myślach, ten smak i aromat przeniesie mnie na chwilę, w to magiczne miejsce na wsi. Wrócą wspomnienia i wewnętrzny spokój.

Poczucie zatrzymania czasu i błogiej wolności zdominował mnie całkowicie, aż nie chciało się wracać.

Ps. Szczególne podziękowania skaładam „Gospodarzom” owego pięknego miejsca na wsi, o kótrym Wam wszystkim opowiadam. Dziękuję za gościnę. 😉