Walentynki! Skąd te kontrowersje?

Dziś Walentynki, a w „internetach”, w radio, na forach i w telewizjach śniadaniowych, dyskusje huczą już od tygodnia w tym temacie, co też zainspirowało mnie do napisania tego posta. Ciągle słyszę skrajne opinie w tej kwestii:

  • „ochodzę”, „nie obchodzę”
  • „jestem za”, „jestem przeciw”
  • „to bzdura”
  • „to piękne święto zakochanych”
  • to komercyjny „szit”
  • „to fajna inicjatywa”

I tak, ile ludzi tyle opini, a dyskusje toczą się bez końca. O co to całe zamieszanie? Czemu Walentynki wiążą się, z aż taką falą hejtu? Co tak bardzo ludzi boli w tych całych Walentynkach? Czy ktoś hejtuje np. Dzień Babci, lub Dziadka, kiedy to każdy, idzie tego dnia do Dziadków z wizytą i czekoladą? Nikt wtedy nie powie, że to tandeta i że Dziadków trzeba kochać cały rok, a nie tylko w ten dzień. To jest oczywiste. Jednak po to mamy takie świąteczne dni, by się zatrzymać na chwilę, przypomnieć o tym co ważne i na pozór oczywiste, gdyż w pogoni dnia codziennego można zapomnieć o najcenniejszych wartościach, jakimi są choćby: spędzanie czasu z najbliższymi, poświęcenie im swojej uwagi i zainteresowania. Warto wtedy szczególnie cieszyć się ich obecnością. Według mnie Walentynki mają taki sam zamysł. Można ten dzien zaplanować wedle własnego uznania, swoich potrzeb, albo wręcz wcale nie planować nic szczególnego. Walentynki nie muszą ociekać tandetą i przepychem, natomiast bez sensu jest stawać okoniem, hejtować, bez przekonujących argumentów. Komercja to nieodłączny czynnik XXI wieku, na szczęście każdy ma wybór, co też jest przywilejem dzisiejszych czasów, nie musimy korzystać ze wszystkiego, co oferuje nam rynek, natomiast nasz czas poświęcony drugiej osobie, miły gest wykonany w jej kierunku, to coś cennego, czego nie można kupić. Zagorzali przeciwnicy, argumentują, że Walentynki to amerykańskie święto, ale czy to sprawia, że My Polacy nie możemy czerpać z jego uroków? Dzień Zakochanych od wieków był już znany, co potwierdza fakt, że Ofelia w „Hamlecie” Shakespeare’a śpiewała:

„Dzień dobry, dziś święty Walenty,

dopiero co świtać poczyna,

młodzieniec snem leży ujęty,

a hoża doń puka dziewczyna”

keep_calm_marlena

Osobiście nie świętuję hucznie Walentynek, ze względu na osobiste preferencje ( nie lubię zatłoczonych miejsc, a restauracje, kina i inne tego typu rozrywki tętnią tego dnia życiem ponad miarę;), ale też nie krytyuję, nie neguję. Pochwalam miły gest w postaci kwiatów, symbolicznego serduszka, czekolady czy miłego słowa. Doceniam starania i inicjatywę z okazji Walentynek. Osobiście wybieram długi spacer po lesie, nad rzeką, z Ukochaną osobą, (a pogoda dzisiejszego dnia sprzyjała temu przedsięwzięciu). Najważniejsze to podarować najbliższej osobie swój czas, czy to będzie ukochany Chłopak, Mąż czy Rodzice, albo Przyjaciel, cieszmy się swoją obecnością w miłej atmosferze tego dnia.

„W życiu tak naprawdę chodzi o to, żeby rozglądać się dookoła siebie i chcieć znaleźć coś pięknego.”

Beata Pawlikowska.

Kochani nie dajmy się zwariować. Niech dyskusje na temat tego czy obchodzić Walentynki, czy nie i z jakich względów, nie przysłonią tego, o co naprawdę w ten czas chodzi. <3

Życzę Wam duuuuużo miłości dziś i każdego kolejnego dnia, aż do następnych Walentynek 😉